Oczami Moniki - Litwa, Łotwa i Estonia

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
22 sierpnia 2018

Czemu wybrałam akurat te rejony? Z dwóch powodów, po pierwsze miało być tanio (a wyszło jak zwykle inaczej), a po drugie ciekawiło mnie jak wygląda życie w krajach bloku wschodniego. Zastanawiałam się, czy będzie podobnie jak na Ukrainie, czy jednak inaczej.

Każdy wyjazd poprzedzam skrupulatnym planowaniem, ustalaniem kolejności odwiedzanych punktów. Najważniejsze czynniki, jakie biorę pod uwagę to: cena za nocleg oraz łatwość dojazdu. Musiałam tym razem dostosować plan pod komunikację międzymiastową znajdującą się na Litwie, ponieważ okazało się, że wszystkie autobusy odjeżdżają z Wilna. Doszło do kilku paradoksów. Na przykład musiałam z miejscowości Troki wracać do Wilna, aby dalej przedostać się do Kowna.

Litwa

Co mnie pierwsze uderzyło po wylądowaniu na Litwie - cisza. Na lotnisku jest cisza, budynek jest stary, przypominający dworzec centralny we Wrocławiu. Autobus spokojnie zawiózł mnie do centrum. Kiedy wysiadłam, zaskoczył mnie widok budynków, mieszanka starych drewnianych domków, które często u nas występują na Podlasiu, a zaraz obok przepiękny blok z czasów socjalizmu, uzupełnieniem jest powiedzmy nowoczesny wieżowiec.

Zwiedzanie zaczęłam od Ostrej Bramy, oczywiście przypadkiem, ponieważ zgubiłam się Śmiech

    

                                              Wilno,  Ostra Brama                                                                             Wilno, ulica Literatów                                        

Następnie spacerowałam po uliczkach, zaglądając do kościołów, podwórek, zapomnianych uliczek… uwielbiam ten stan, kiedy idę bez mapy, tam gdzie coś mnie zainteresuje. Po sprawdzeniu miejsc zaznaczonych, jako obowiązkowe, zaczęłam przyglądać się ludziom. W samym Wilnie nie widać większej różnicy pomiędzy przechadzającymi się turystami, ludzie wyglądają podobnie, jedynie słyszany język ich rozróżnia.

Miasto jest typowo turystyczne, chociaż dość mało znajduje się w nim knajpek z ich tradycyjną kuchnią. Sprawdziłam większość, jednak zawsze kartacze wygrywały z każdym innym posiłkiem. Zwiedzając można dostrzec, że obiekty są przygotowane do sporego ruchu turystycznego, przede wszystkim dla Polaków, gdyż drugim lub trzecim językiem występującym w opisach jest język polski.

    

                                                   Troki                                                                                                     Zamek w Trokach

Troki zauroczyły mnie. Zamek na wyspie wygląda cudownie, otoczony wodą, a droga prowadząca do niego uzupełnia piękny widok. Co prawda muzea mnie rozczarowały, zawsze porównuję z ilością eksponatów znajdujących się w naszych. Na pewno jest to miejsce obowiązkowe do zobaczenia będąc na Litwie.

Natomiast Kowno to mała wersja Wilna, miłe małe miasteczko, ale urok zepsuł kierowca autobusu. Rozumiem brak umiejętności mówienia w języku angielskim, ale żeby od razu zamykać przede mną drzwi do pojazdu?! Pewnie był to jednorazowy przypadek, niemniej jednak zraził mnie do mieszkańców miasta.

                                    Góra Krzyży

Kolejna wycieczka, która miała miejsce to Góra Krzyży, obowiązkowy punkt, jednak zdecydowanie nie jest łatwo tam się dostać. Autobus z Wilna, potem bus z Szawle a na koniec dłuższy spacer. Nie ważne jak długo trwa podróż w to miejsce i tak jest warto. Myślę, że nie tylko osoby wierzące poczują magię oraz mistycyzm. Tysiące krzyży, małych dużych, drewnianych czy metalowych ułożonych w chaotyczny sposób, nie mniej jednak zapierający dech w piersiach.

Ostatnim miejscem na Litwie była Kłajpeda, w końcu trochę relaksu nad Bałtykiem. Przy opuszczaniu hostelu w Wilnie dowiedziałam się od Pana w recepcji, że Kłajpeda nie jest dla „proletariatu”, dość mocno zaskoczyło mnie to słowo. Rozwinął temat mówiąc, że mnóstwo jest tam Niemców, ponieważ ich stać na pobyt w tym mieście. No cóż, pomyślałam, że jakoś dam radę z tym luksusem. Kłajpeda okazała się brzydkim, portowym miastem, gdzie, owszem, jest sporo turystów, ale z Rosji. Wszędzie można zauważyć ogromne ilości złota na szyjach oraz dłoniach, pstrych ubrań (czasami wyglądającymi jak koszule nocne), błyszczących butów, kończąc na lżejszych wersjach futer. Patrząc na ten rodzaj turystów ma się poczucie, że oni suną po nawierzchni.

                 Park Narodowy Mierzei Kurońskiej, Nida

Jedynie Park Narodowy Mierzei Kurońskiej mnie zachwycił w tej okolicy. Piaski jak w Łebie, wzgórze czarownic, gdzie można spotkać wiele drewnianych rzeźb związanych z wierzeniami starosłowiańskimi, zamiast hoteli drewniane domki z zaparkowanymi przed wejściami lexusami. Cudowne miejsce na romantyczne spacery.

Na tym zakończone zostało zwiedzanie Litwy. O ile w przypadku właśnie tego kraju, można znaleźć sporo miejsc wartych odwiedzenia (ludzie rozpisują się o walorach turystycznych) to w przypadku Łotwy czy Estonii jest cisza. Dlatego w pozostałych krajach ograniczyłam się do odwiedzenia stolic.

Łotwa

Ryga stolica Łotwy mnie zachwyciła, spacerowałam po uliczkach zwiedzając różne miejsca. Zdecydowanie jest to miejsce europejskie, ale również z europejskimi cenami. Pomimo to, najcieplej wspominam to miasto. Tutaj na ulicach jest większy luz, wiele muzyków dzieli się swoimi talentami. Kamienice aż uśmiechają się kolorami. Na pewno tam wrócę. Co do kuchni łotewskiej to nie miałam miłego doznania, okazało się, że rosół może być z ziemniakami i uwaga - ze śmietaną. Od tamtej chwili wybierałam międzynarodowe potrawy.

                                Ryga, Miś Polski

W Rydze znajdował się event na jednym z placów, który miał za zadanie pokazać równość ale również zwrócić uwagę jak wspaniale różnimy się kulturowo. Miałam niesamowitą frajdę oglądając misie, które zostały ozdobione zgodnie z kręgami kulturowymi. Polski Misiek jest kolorowy, co mnie pozytywnie zaskoczyło, zazwyczaj słyszę, że jesteśmy szarzy i ponurzy.

Najgorszym elementem Łotwy są miejscowości nadmorskie. Pociągi są poza wszelkimi standardami. Kiedy podjechał na peron, ludzie rzucili się do niego. Ja stałam i nie umiałam się ruszyć. Trzeszczy, śmierdzi, ale jest to jedyny sposób, aby zobaczyć łotewski kawałek Bałtyku, który nie zachwyca, a nawet nie zachęca.

Estonia

Ostatni przystanek przed powrotem do domu to Tallin. Jakby trochę podobny do Rygi, ale nie do końca. Niby stare uliczki, kocie łby, ale Ryga moim zdaniem ciekawsza. Czy coś mnie wyjątkowo zaskoczyło? Nie szczególnie. Na pewno warto odwiedzić to miasto, ale jest jednak takie typowe, mało oryginalne, niepowodujące uczucia zakochania. Najbardziej podobały mi się tarasy widokowe oraz spacer wzdłuż rzeki z widokiem na ciekawą bryłę biblioteki. Cudowne tarasy widokowe, ptaki siedzą tuż obok i pozwalają się fotografować. Ludzie robiący okrutne zamieszanie w różnych językach. Zmęczenie już dało w kość, człapałam wolniej niż wycieczki z niemieckimi turystami. Kuchnia estońska jest tak samo kuchnią, którą znamy. Ale nie odważyłam się już zamówić zupy.

                            Widok na Tallin

Odwiedziłam jeszcze jedno nadmorskie miasteczko w Estonii, cudowny spacer wzdłuż brzegu, meandry wody uzupełnione roślinnością robią ogromne wrażenie. Ciepłe i urokliwe miejsce.

Na co głównie chciałabym zwrócić uwagę wspominając podróż - przemieszczanie się komunikacją publiczną w tych krajach wiąże się z wiecznym trzęsieniem i to nie ma znaczenia czy to jest autobus czy pociąg; walutą we wszystkich krajach jest euro, ale należy pamiętać, że za tym idą ceny europejskie oraz, że są to bezpieczne miejsca dla samotnych podróżników. Z wi-fi różnie to bywa, ale w dzisiejszych czasach będąc mieszkańcem UE i mając telefon z transmisją danych nie ma to znaczenia. Płatność kartą dostępna wszędzie, bankomaty obsługują karty nie tylko Visa (często jest problem z MasterCard).

Zfjęcia własne autorki

Przydatny link: Park Narodowy Mierzei Kurońskiej

Monika Piśniak

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Zamek w Trokach

    Zamek w Trokach

  • Powiększ zdjęcie Góra Krzyży

    Góra Krzyży

  • Powiększ zdjęcie Krzyże na Górze Krzyży

    Krzyże na Górze Krzyży

  • Powiększ zdjęcie Park Narodowy Mierzei Kurońskie, Nida

    Park Narodowy Mierzei Kurońskie, Nida

  • Powiększ zdjęcie Wydmy, Nida

    Wydmy, Nida

  • Powiększ zdjęcie Ryga, centrum

    Ryga, centrum

  • Powiększ zdjęcie Ryga, misie

    Ryga, misie

  • Powiększ zdjęcie Tallin

    Tallin

  • Powiększ zdjęcie Tallin

    Tallin