Kiedy wreszcie rozwiązany zostanie problem odwodnienia i remontu ulicy Wyszyńskiego.

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
1 września 2020

Mieszkańcy dzielnicy Lisiniec niepokoją się stanem nawierzchni ul. Wyszyńskiego na odcinku od ul. Św. Jadwigi do ul. Podhalańskiej i Szczecińskiej. Jest to ważna ulica nie tylko dla mieszkańców Lisińca, po której wyjeżdżają do pracy, szkoły, na zakupy i wracają tędy do domów; którzy mają sprawy na Lisińcu i w przyległych dzielnicach: Podjasnogórskiej, Gnaszyn – Kawodrza. Wszyscy, którzy tędy jeżdżą, dobrze wiedzą jaka ta nawierzchnia kiepska.

Nawierzchnia ulicy od wielu już lat jest w złym stanie, liczne ubytki i spękania, a także ich łatanie nie poprawiają jej stanu, by jazda była bezpieczna i płynna. Dodatkowo została jeszcze wzbogacona licznymi progami spowalniającymi, jakby już sam jej stan nie był wystarczający do wolniejszej jazdy.

Kilka lat temu zrodziła się nadzieja, że będzie remontowana. Jednak rychło okazało się, że mimo zapowiedzi, wyremontowany został tylko odcinek od ul. Klasztornej do ul. Św. Jadwigi – z okazji wizyty papieża. Od tej pory dalej nic  się nie dzieje w sprawie remontu (z wyjątkiem łatania dziur i montażu progów). Wiadomo też od lat, że na tym odcinku ulicy nie ma kanalizacji deszczowej i w tej sytuacji problem jej remontu kapitalnego odsuwany jest do czasu, gdy zostanie rozwiązana sprawa odwodnienia. Brak odwodnienia jest bardzo wygodnym pretekstem odwlekania remontu nawierzchni. Jest to zrozumiałe, ale pytanie, jakie zadają sobie mieszkańcy tego regionu już od dłuższego czasu brzmi: kiedy będzie ten czas, aby temat odwodnienia zlewni ul. Wyszyńskiego wreszcie został podjęty?

Można zrozumieć, że do tej pory władze miasta rozwiązywały bardziej kłopotliwe sprawy z odwodnieniem, czy nawet podtapianiem: dzielnicy Kiedrzyn, Grabówki, Północy, czy z ostatnio poruszanym na sesji Rady Miasta odwodnieniem związanym z ul. Traugutta. Może czas już najwyższy podjąć temat odwodnienia rejonu ul. Wyszyńskiego, bo z drugiej strony takich tematów nie rozwiązuje się z dnia na dzień… Dotychczasowe doświadczenia z wyżej wymienionymi finalizowanymi zadaniami wskazują, że znalezienie rozwiązania wszystkich problemów rodzących się na drodze do celu zajmuje sporo czasu. Mieszkańcy wymienionych dzielnic czekali na te inwestycje  po kilka lat od momentu zlecenia projektów, poprzez zdobywanie środków unijnych i środków gminnych oraz realizację.

Jak wiadomo, odwodnienie ul. Wyszyńskiego jest też związane z odwodnieniem sąsiadujących ulic jak Ostrołęcka, Tarnobrzeska i Sopocka. Tam też w okresie dużych opadów występowały problemy z zalewaniem czy podtapianiem posesji, bo ulice nie są skanalizowane. Nie jest to więc problem samej ulicy Wyszyńskiego. Musi być opracowana kompleksowa koncepcja odprowadzenia wód opadowych z tego terenu, z tej zlewni. Może się okazać, że ze względu na zmiany klimatu, ewentualne susze – nie tylko podtapiania – przydałoby się te wody jakoś retencjonować, zatrzymywać w tej okolicy, a nie odprowadzać dalej do rzek. To wymaga czasu i dlatego już należy ten temat rozpocząć.

Niestety, Lisiniec nie ma w obecnej kadencji swojej Rady Dzielnicy, która by zabiegała o tę sprawę. Ale ma Radnych Miasta z okręgu obejmującego naszą dzielnicę: Panią Barbarę Gieroń, Panów Pawła Rukszę, Andrzeja Sowę, Michała Lewandowskiego i Sebastiana Trzeszkowskiego. Wszyscy oni wyrazili już swoje zainteresowanie tematem i obiecali pisanie interpelacji oraz monitowanie dalszych działań Prezydenta i służb miejskich.

Zdjęcia własne archiwalne

ESWI

Galeria

  • Powiększ zdjęcie
  • Powiększ zdjęcie
  • Powiększ zdjęcie